Jesień oczami malucha – zabawy, które angażują wszystkie zmysły
Jesień może być dla małego dziecka pełna nowych doświadczeń. Kolorowe liście, szum wiatru, chłodniejsze powietrze, mokra trawa czy krople deszczu tworzą naturalną przestrzeń do poznawania świata wzrokiem, słuchem, dotykiem i węchem. To, co dorosłym wydaje się zwyczajne, dla malucha często staje się czymś zupełnie nowym i wartym dłuższej obserwacji. Nie trzeba przygotowywać skomplikowanych aktywności ani kupować dodatkowych zabawek. Wystarczy zwrócić uwagę na to, co interesuje dziecko, i dopasować sposób wspólnego odkrywania jesieni do jego wieku oraz możliwości. Maluch może spokojnie obserwować otoczenie, roczne dziecko sprawdzać różne faktury i dźwięki, a starsze dziecko – szukać, porównywać i coraz aktywniej uczestniczyć w prostych zabawach.
Co może odkrywać maluch podczas jesiennego spaceru?
Jesienny spacer daje dziecku możliwość spokojnego przyglądania się temu, co znajduje się wokół. Na początku życia wzrok dziecka najlepiej radzi sobie z tym, co znajduje się blisko – około 20–30 cm od jego twarzy. W kolejnych tygodniach niemowlę stopniowo coraz lepiej zauważa ruch i rozpoznaje kolory. Można więc zatrzymać wózek w cichszym miejscu i pozwolić maluchowi przyglądać się liściom, gałęziom czy światłu przebijającemu przez korony drzew.
Warto podążać za tym, na czym dziecko zatrzymuje wzrok, zamiast proponować mu kolejne bodźce jeden po drugim. Jeśli zainteresuje je liść, dorosły może pokazać go z bliska, powoli obrócić i opowiedzieć o jego kolorze albo kształcie. Taki przedmiot powinien jednak pozostawać w rękach opiekuna i poza zasięgiem ust malucha. Dobrze też obserwować reakcje dziecka i zakończyć aktywność, gdy staje się zmęczone, niespokojne albo zaczyna odwracać wzrok. Jesienny spacer to również dźwięki – szelest liści, śpiew ptaków czy jednostajny szum otoczenia. Niektóre niemowlęta będą się im przysłuchiwać, inne szybko zasną uspokojone rytmem spaceru. Można na chwilę zatrzymać się pod drzewami i pozwolić dziecku słuchać odgłosów dochodzących z różnych stron, bez prób ciągłego zwracania jego uwagi na kolejne elementy.
Nawet dziecko leżące jeszcze w gondoli odbiera wiele nowych obrazów i odgłosów. Warto czasem przykucnąć obok wózka i spojrzeć na otoczenie z podobnej wysokości. Z tej perspektywy korony drzew, poruszające się liście i światło między gałęziami wyglądają inaczej niż z poziomu dorosłego. Małe dziecko nie dostrzega wszystkich szczegółów tak wyraźnie, ale wiele z tych wrażeń może być dla niego zupełnie nowych. Nie musi przy tym wyraźnie pokazywać zainteresowania, żeby spacer był dla niego źródłem nowych doświadczeń.
Jesienne doświadczenia dziecka między 12. a 23. miesiącem życia
Między 12. a 23. miesiącem maluch staje się coraz bardziej samodzielnym odkrywcą otoczenia i chętniej wybiera, czemu chce przyjrzeć się z bliska lub czego dotknąć. Schyla się po interesujące przedmioty, próbuje nowych ruchów i wraca do tych samych doświadczeń. Podczas jesiennego wyjścia takich okazji do samodzielnego poznawania świata pojawia się naprawdę dużo:
- Jeśli dziecko już chodzi, możecie razem przejść po suchych liściach i posłuchać, jak brzmią pod stopami. Spróbujcie poruszać się wolniej, szybciej albo lekko tupać. Dorosły może pokazać ruch, a maluch sprawdzić, czy chce powtórzyć go po swojemu.
- Warto też zatrzymać się, gdy wiatr porusza liśćmi albo unosi je nad ziemią. Można powiedzieć na przykład: „Liść spada”, „Wiatr wieje” albo „Drzewo szumi”. Maluch nie musi jeszcze sam używać tych określeń – z czasem zaczyna kojarzyć je z obserwowanymi sytuacjami i dźwiękami.
- Jesień zachęca również do poznawania różnych faktur. Dorosły może zachęcić malucha do sprawdzenia dłonią, jaka jest powierzchnia pnia, mokrej trawy czy liścia, który sam trzyma w ręku. Wrażenia można nazywać prostymi określeniami, takimi jak „gładkie”, „szorstkie” czy „mokre”. Jeśli dziecko chce wracać do tej samej powierzchni, nie trzeba od razu kierować jego uwagi gdzie indziej.
Maluch, który nie chodzi jeszcze samodzielnie, także może korzystać z jesiennego spaceru. W spokojnym miejscu może obserwować otoczenie, słuchać jego odgłosów i bezpiecznie poznawać wybrane faktury.
Zabawy i małe odkrycia dla dzieci w wieku 2–3 lat
Na tym etapie jesienny spacer można wzbogacić o proste zadania, które zachęcają dziecko do obserwacji, ruchu i samodzielnego podejmowania decyzji. Możecie wspólnie wypatrywać czegoś żółtego, czerwonego lub brązowego, bez nacisku na poprawne nazywanie kolorów. Przy okazji warto mówić, jakie drzewa i rośliny mijacie. Niektóre dzieci szybko zapamiętują takie nazwy i później z radością rozpoznają znajome elementy podczas kolejnych spacerów. Po deszczu można zatrzymać się na chwilę i sprawdzić, czy powietrze pachnie inaczej niż wcześniej. To prosty sposób na zwrócenie uwagi na węch i zmianę otoczenia.
Jeśli malucha zainteresują liście, wybierzcie dwa różniące się wielkością lub kształtem i zestawcie je ze sobą. Możecie porównać, który jest większy, który mniejszy i czym jeszcze się od siebie różnią. Liście dobrze sprawdzają się też w prostych zabawach konstrukcyjnych. Dziecko może układać z nich koło, linię, ścieżkę albo własny wzór. Takie przekładanie, wybieranie i ustawianie drobnych elementów angażuje motorykę małą, czyli sprawność dłoni i palców.
Podczas spaceru warto też rozglądać się za innymi jesiennymi znaleziskami – szyszkami, kasztanami, żołędziami czy ciekawymi gałązkami. Niech dziecko samo wskaże, co zwróciło jego uwagę, a potem obejrzyjcie wspólnie kształt i powierzchnię znaleziska. Kilka większych elementów można zebrać do koszyczka, pamiętając, że drobne przedmioty powinny pozostawać pod kontrolą dorosłego i nie mogą trafiać do ust.
Gdy dziecko potrzebuje więcej ruchu, zamieńcie się na chwilę w drzewa poruszane podmuchami. Wyciągajcie ręce, przechylajcie się na boki, wykonujcie obroty, a po umownym ustaniu wiatru zastygnijcie w miejscu. Potem można zamienić się rolami i pozwolić dziecku wymyślać ruchy, które dorosły będzie naśladować.
Jak przygotować się do jesiennej aktywności na zewnątrz?
Jesienny spacer z małym dzieckiem często oznacza dużo ruchu: schylanie się po liście, zaglądanie do kałuż, bieganie czy kucanie przy ciekawym znalezisku. Dlatego warto zadbać o ubranie, które nie ogranicza swobody ruchów, oraz obuwie dopasowane do pogody. Przyda się też zapasowa para skarpetek i dodatkowe spodnie na wypadek przemoczenia. Jesienna aura potrafi szybko się zmienić, dlatego warto zabrać parasol. W przypadku niemowlęcia przyda się również dopasowana do wózka osłona przeciwdeszczowa zapewniająca właściwą wentylację. Warto pomyśleć również o własnym komforcie. Kurtki damskie odpowiednie na chłodniejsze dni oraz buty z dobrą przyczepnością ułatwią swobodne towarzyszenie dziecku podczas spaceru.
Podczas zbierania kasztanów, żołędzi, szyszek i innych jesiennych znalezisk szczególnie ważna jest czujność dorosłego. Starszemu dziecku można przypominać, że przedmiotów znalezionych na ziemi nie wkłada się do ust, ale sama zasada nie zastąpi nadzoru. Przy drobnych znaleziskach istnieje ryzyko zadławienia, dlatego dziecko powinno mieć z nimi kontakt wyłącznie pod nadzorem dorosłego.
Jesienne zabawy sensoryczne bez wychodzenia z domu
Nie każda jesienna pogoda sprzyja długiemu spacerowi. Gdy deszcz, wiatr albo chłód zatrzymują was w domu, można wykorzystać ten czas na zabawy inspirowane tym, co dziecko poznaje na zewnątrz. Przydadzą się liście i inne większe znaleziska przyniesione wcześniej ze spaceru, a także proste przedmioty, które zwykle są pod ręką.
Kolory jesieni
Przygotuj duże klocki, kawałki materiałów albo kartoniki w jesiennych barwach. Niemowlę może spokojnie obserwować kontrastowe przedmioty, roczniak przekładać większe elementy z miejsca na miejsce, a starsze dziecko poszukać w domu przedmiotów, których barwy przypominają jesienne liście zebrane na zewnątrz.
Co wydaje taki dźwięk?
Do tej zabawy można wykorzystać duży arkusz papieru, fragment tkaniny i suche liście. Dorosły porusza nimi kolejno, a dziecko słucha, jak różnią się odgłosy. Starszy maluch może sam spróbować szeleścić wybranymi materiałami. Warto zmieniać tempo i głośność oraz robić krótkie przerwy na ciszę. Taka aktywność angażuje percepcję słuchową, czyli odbieranie i rozróżnianie dźwięków.
Jesienny obrazek
Liście mogą posłużyć również jako inspiracja do prostych działań plastycznych. Młodszy maluch może tworzyć obraz za pomocą dużej gąbki, a starszy spróbować wykonywać odbitki liści z użyciem bezpiecznej farby odpowiedniej dla jego wieku. Najmłodszemu dziecku można natomiast pokazać gotowe odbitki albo barwne ilustracje.
Liście pod światło
Warto też przyjrzeć się liściom z innej perspektywy. Możecie obejrzeć je pod światło albo podświetlić od tyłu latarką. Dzięki temu łatwiej zauważyć żyłki, drobne wzory i różnice w strukturze.
Dajmy dzieciom przestrzeń na własne odkrycia
Jesienne wyjście z maluchem nie potrzebuje z góry ustalonego scenariusza. Dziecko może zatrzymać się przy kałuży, dłużej obserwować poruszające się gałęzie albo zainteresować się kroplami deszczu na szybie. Czasem właśnie takie niepozorne momenty okazują się dla malucha najciekawsze. Warto zostawić podczas wspólnych wyjść trochę miejsca na spontaniczność i pozwolić dziecku decydować, czemu chce przyjrzeć się dłużej. Dorosły może towarzyszyć, nazywać zauważone zjawiska i dbać o bezpieczeństwo, bez potrzeby ciągłego proponowania kolejnych aktywności. Jesienne odkrywanie świata nie musi więc opierać się na gotowym scenariuszu – wystarczy uważność na to, co w danej chwili naprawdę przyciąga uwagę malucha.
Źródła:
- https://eobuwie.com.pl/ – Jakie buty na jesień?
- Activities for Bonding and Learning from Birth to 12 Months – ZERO TO THREE
- Infant Vision Development: What Can Babies See? – HealthyChildren
- Rocking and Rolling. Fresh Air, Fun, and Exploration: Why Outdoor Play Is Essential for Healthy Development – NAEYC
- CDC’s Developmental Milestones | Learn the Signs. Act Early. – CDC
- Serve and Return: Back-and-forth exchanges – Harvard University
Autor: W.S.
BAJKA, to Publiczny Żłobek
w Wietrzychowicach.
