Od raczkowania do pewnych kroków: jak wspierać dziecko w nauce chodzenia?

13 czerwca, 2025

Pierwsze kroki to jeden z najbardziej wzruszających momentów w życiu dziecka i jego rodziców. Obserwowanie, jak maluch przechodzi od raczkowania do chodzenia, wywołuje ogromne emocje i dumę. Zwykle dzieci zaczynają zaczynają chodzić między 9. a 15. miesiącem życia, ale może się zdarzyć, że granica ta osiągnie nawet 18. miesiąc. Tempo rozwoju w tej kwestii jest bardzo zróżnicowane, dlatego tak ważne jest zrozumienie kolejnych etapów, aby odpowiednio wspierać dziecko w tym procesie. Istotne jest, by nie wyręczać malucha, lecz raczej towarzyszyć mu w odkrywaniu nowych umiejętności i stwarzać warunki sprzyjające nauce.

Etapy rozwoju motorycznego – przygotowanie do chodzenia

Nauka chodzenia to proces składający się z wielu mniejszych kroków, które rozwijają zarówno zdolności fizyczne, jak i umiejętności poznawcze dziecka. Proces ten zaczyna się już od pierwszych miesięcy życia, kiedy niemowlę podnosi główkę, leżąc na brzuchu. Czynność ta, znana jako „czas na brzuszku”, wzmacnia mięśnie karku i pleców, przygotowując malucha do bardziej zaawansowanych ruchów. Z biegiem czasu dziecko zaczyna turlać się i obracać, rozwijając koordynację i poczucie przestrzeni. Siadanie, początkowo z pomocą, a później samodzielnie, kształtuje równowagę i wzmacnia mięśnie tułowia, które są niezbędne do utrzymania postawy pionowej.

Etapy te nie powinny być pomijane ani przyspieszane, ponieważ każde z nich pomaga dziecku w budowaniu siły, doskonaleniu koordynacji wzrokowo-ruchowej i równowagi, które przygotowują je do chodzenia.

Pełzanie i raczkowanie – fundamenty rozwoju motorycznego

Przed postawieniem pierwszych kroków dziecko przechodzi przez etap pełzania lub raczkowania, które pełnią niezwykle ważną rolę w rozwoju fizycznym. Pełzanie, czyli poruszanie się na brzuchu przy użyciu rąk i nóg, choć początkowo może wyglądać na niezdarne, wzmacnia mięśnie obręczy barkowej i biodrowej. Z kolei raczkowanie, polegające na poruszaniu się na czworakach, to bardziej zaawansowana faza, która wymaga skoordynowanej pracy rąk i nóg. Ten etap przyczynia się do rozwoju koordynacji ruchowej, równowagi oraz współpracy obu półkul mózgowych.

Podczas raczkowania dziecko uczy się oceniać odległość, planować ruchy oraz pokonywać przeszkody. Wzmacnia również mięśnie posturalne, takie jak brzucha, pleców, ramion i nóg, które będą niezbędne w późniejszym chodzeniu. Raczkowanie stymuluje również zmysł dotyku i propriocepcję, dzięki czemu dziecko lepiej rozumie swoje ciało i jego położenie w przestrzeni. Warto zadbać o to, by maluch miał jak najwięcej okazji do swobodnego poruszania się po podłodze, zamiast ograniczać go do łóżeczka, kojca czy bujaka.

Chociaż większość dzieci przechodzi przez etap raczkowania, nie dotyczy to wszystkich. Niektóre maluchy mogą pominąć ten etap i przejść od razu do stania i chodzenia. Każde dziecko rozwija się we własnym tempie, a różnice w sposobie poruszania się mogą wynikać czy to z budowy ciała, czy temperamentu.

Pionizacja – podciąganie się do pozycji stojącej

Gdy dziecko zaczyna podciągać się do pozycji stojącej, trzymając się mebli, łóżeczka czy rodzica, oznacza to kolejny etap w procesie chodzenia. To znak, że maluch zaczyna rozwijać siłę nóg i tułowia oraz ma chęć obserwowania świata z wyższej perspektywy. Początkowo wstawanie jest chwiejne, a dziecko nadal polega na mocnym trzymaniu się podpory. W tym czasie maluch eksperymentuje z przenoszeniem ciężaru ciała i stara się utrzymać równowagę.

Często po wstaniu dziecko może mieć problem z powrotem do siadu, nie wiedząc, jak bezpiecznie opaść na pupę. To całkowicie naturalna faza nauki kontrolowania ciała. Rodzice powinni wspierać malucha, ale unikać nadmiernej interwencji. Z czasem dziecko zaczyna czuć się pewniej w pozycji stojącej, a kolejnym krokiem jest chodzenie przy meblach. Maluch zaczyna poruszać się wzdłuż nich, ucząc się przenoszenia ciężaru ciała z nogi na nogę.

Pierwsze kroki – przełomowy moment

Niezwykle ważnym momentem w życiu malucha jest chwila, w której stawia swoje pierwsze samodzielne kroki. Zwykle następuje to po fazie wstawania i chodzenia przy meblach, kiedy dziecko zyskuje odpowiednią siłę, równowagę i odwagę, by puścić się podpory. Początkowo kroki są niepewne, a maluch może często upadać. Każda próba chodzenia, nawet zakończona niepowodzeniem, jest ważnym doświadczeniem. Dzięki nim dziecko uczy się lepiej koordynować ruchy nóg, tułowia i rąk, a także utrzymywać równowagę.

Rodzice powinni reagować na pierwsze kroki z entuzjazmem, ale bez przesadnej ekscytacji, która mogłaby przestraszyć dziecko. Ważne jest, aby chwalić malucha za odwagę i podejmowanie prób, a nie tylko za osiągnięcia. Zamiast chwytać dziecko za każdym razem, gdy traci równowagę, warto pozwolić mu samodzielnie stawić czoła trudnościom w bezpiecznym środowisku. Z czasem chód stanie się bardziej płynny, a kroki pewniejsze. Okres od pierwszych prób do pełnej stabilności może trwać kilka miesięcy, dlatego rodzice powinni wykazać się cierpliwością i wsparciem.

Jak pomóc dziecku w nauce chodzenia?

Aby wspierać dziecko w stawianiu kroków, rodzice powinni stworzyć odpowiednie warunki, które umożliwią maluchowi rozwój w jego własnym tempie. Przede wszystkim warto zadbać o bezpieczne otoczenie, w którym dziecko będzie mogło wstać, chodzić i upadać bez ryzyka. Ważna jest także postawa rodziców – ich cierpliwość, akceptacja i unikanie presji, która mogłaby sprawić, że dziecko poczułoby się niepewnie.

Należy pamiętać, że przyspieszanie procesu nauki chodzenia, zanim dziecko będzie na to gotowe, może mieć negatywne skutki. Zamiast prowadzić malucha za rączki, warto zachęcać go do samodzielnych prób, oferując wsparcie tylko wtedy, gdy jest to rzeczywiście konieczne. Zorganizowanie zabaw ruchowych, które rozwijają motorykę, ma duże znaczenie w tym procesie. Kluczem jest obserwowanie dziecka, reagowanie na jego potrzeby i tworzenie środowiska sprzyjającego nauce przez doświadczenie, a nie poprzez narzucanie instrukcji.

Jak stworzyć bezpieczne środowisko do nauki chodzenia?

Pomoc dziecku w nauce chodzenia zaczyna się od odpowiedniego przygotowania przestrzeni, w której maluch będzie mógł swobodnie ćwiczyć swoje umiejętności. Z każdą chwilą, kiedy dziecko staje się bardziej mobilne, jego zasięg rośnie, a to zwiększa ryzyko napotkania niebezpieczeństw. Dlatego niezwykle ważne jest, by rodzice dokładnie sprawdzili, czy w domu nie ma zagrożeń.

  • Zabezpiecz ostre krawędzie mebli specjalnymi nakładkami, by zminimalizować ryzyko urazów podczas upadków.
  • Zasłoń gniazdka elektryczne zaślepkami i upewnij się, że kable są dobrze schowane lub przymocowane do ściany, aby maluch nie miał do nich dostępu ani nie mógł ich pociągnąć lub włożyć do buzi.
  • Upewnij się, że ciężkie meble, takie jak regały czy komody, są odpowiednio stabilne i przymocowane do ścian, by dziecko nie mogło ich przewrócić przy próbach wstawania.
  • Małe przedmioty, które mogą zostać połknięte, przechowuj poza zasięgiem malucha.
  • Zabezpiecz schody bramkami zarówno na górze, jak i na dole.
  • Rozważ użycie taśm antypoślizgowych na dywanach lub chodnikach lub ich usunięcie na czas nauki chodzenia, by zmniejszyć ryzyko potknięć.
  • Użyj specjalnych blokad do szafek, by dziecko nie mogło ich samodzielnie otworzyć.

Chodziki i pchacze – czy warto?

Wielu rodziców zastanawia się, czy chodzik lub pchacz będą pomocne w nauce chodzenia. W przypadku tradycyjnego chodzika, czyli urządzenia z siedziskiem na kółkach, w którym dziecko jest zawieszone, istnieje spore ryzyko. Przede wszystkim chodzik stanowi duże zagrożenie, ponieważ dziecko w takim urządzeniu porusza się szybko, co może doprowadzić do dotarcia do niebezpiecznych miejsc, takich jak schody lub gorący piekarnik. Co więcej, chodzik może zaburzać naturalny rozwój motoryczny malucha. Dziecko nie ma możliwości prawidłowego obciążania mięśni nóg. To krok w stronę problemów z postawą, nieprawidłowego wzorca chodu oraz zaburzeń w rozwoju motorycznym.

Natomiast pchacze, czyli zabawki na kółkach, które dziecko pcha przed sobą, mogą być użyteczne, ale pod warunkiem, że dziecko już samodzielnie wstaje przy meblach i stara się poruszać. Pchacz powinien być stabilny, odpowiednio obciążony, by nie przewrócił się podczas użytkowania, a także powinien poruszać się w odpowiednim tempie, by nie stwarzać ryzyka upadku. Należy pamiętać, że pchacz nie jest narzędziem, które nauczy dziecko chodzić, ale stanowi jedynie wsparcie dla malucha, który już aktywnie ćwiczy tę umiejętność.

Wózek czy nosidło – co lepsze na spacer?

Gdy dziecko zaczyna stawiać pierwsze kroki, ale nadal szybko się męczy, wózek dziecięcy jest będzie bardzo przydatnym rozwiązaniem. Dzięki niemu rodzice mogą dłużej spacerować, podczas gdy maluch będzie mógł ćwiczyć chodzenie, a w razie potrzeby odpocząć. Wózek daje rodzicom elastyczność i pewność, że spacer nie zakończy się koniecznością noszenia zmęczonego dziecka na rękach przez długie odległości.

Jednak w trudniejszym terenie, takim jak las, plaża, góry czy zatłoczone miejsca, wózek może być niewygodny. W takich sytuacjach świetną alternatywą może okazać się nosidło ergonomiczne, które zapewnia bliski kontakt z dzieckiem, daje rodzicowi wolne ręce i pozwala poruszać się swobodniej. Ważne, aby wybrać model, który zapewnia dziecku wygodną pozycję i jest komfortowy również dla noszącego. W razie wątpliwości warto skonsultować się z doradcą, który pomoże dobrać odpowiednią opcję nosidła lub chusty.

Kiedy warto skonsultować się z specjalistą?

Choć każde dziecko rozwija się we własnym tempie, istnieją pewne sygnały, które mogą wskazywać na konieczność konsultacji z pediatrą lub fizjoterapeutą dziecięcym. Jeśli dziecko ukończyło 18. miesiąc życia, a nadal nie przejawia chęci stawiania pierwszych kroków, warto skonsultować się z lekarzem.

Inne sygnały, które mogą budzić niepokój, to:

  • Asymetria w ruchach – na przykład dziecko obciąża jedną stronę ciała, raczkuje, używając tylko jednej nogi, lub podczas chodzenia wyraźnie utyka na jedną nogę.
  • Nietypowe wzorce ruchowe – na przykład chodzenie wyłącznie na palcach, bardzo sztywny lub zbyt wiotki chód.
  • Wady postawy, takie jak koślawość kolan czy szpotawość.
  • Częste potykanie się i upadki, zwłaszcza gdy dziecko już powinno chodzić stabilnie.

Jeżeli rodzice zauważają którykolwiek z tych objawów, warto skonsultować się z odpowiednim specjalistą. Wczesna diagnoza i podjęcie działań terapeutycznych mogą pomóc w poprawie rozwoju dziecka i zapobiec przyszłym trudnościom. Pamiętaj, że lepiej skonsultować się z ekspertem zapobiegawczo, niż przeoczyć sygnały wymagające interwencji.

Podsumowanie

Nauka chodzenia to jeden z najwspanialszych momentów w życiu dziecka. Jest to czas pełen emocji, prób i małych sukcesów. Rola rodziców polega na wspieraniu dziecka, akceptacji jego tempa i tworzeniu odpowiednich warunków do rozwoju. Ważne jest, by maluch miał przestrzeń do samodzielnego odkrywania świata w bezpiecznym otoczeniu, ucząc się na własnych doświadczeniach. Każdy krok, nawet ten niepewny, stanowi część ekscytującej drogi ku samodzielności, którą warto przeżywać razem z nim.

Źródła:

Artykuł powstał we współpracy z partnerem serwisu.
Autor tekstu: Joanna Ważny

Bal Karnawałowy – „Witamy w świecie Smerfów”Bajki i piosenki jako metoda nauki angielskiego dla najmłodszych
Skip to content